Stłuczka na parkingu, otarcie na skrzyżowaniu, wjechanie w tył na światłach. W większości takich sytuacji policja nie jest potrzebna, a całą sprawę załatwia kartka papieru podpisana przez sprawcę. Problem w tym, że spisane w pośpiechu oświadczenie potrafi być bezużyteczne, a poszkodowany orientuje się dopiero przy zgłaszaniu szkody.

Poniżej znajdziesz wzór do pobrania oraz listę informacji, których brak najczęściej wydłuża likwidację szkody.

Wzór oświadczenia do pobrania

Oświadczenie sprawcy kolizji drogowej Format A4, gotowe do wydruku. Trzymaj wydrukowany egzemplarz w schowku.

Wydrukuj dwa egzemplarze i schowaj do dokumentów samochodu. Po stłuczce nikt nie szuka drukarki, a telefon potrafi paść akurat wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny.

Co musi znaleźć się w oświadczeniu

Ubezpieczyciel sprawcy musi na podstawie tego dokumentu ustalić trzy rzeczy: kto zawinił, komu i czym wyrządzono szkodę oraz z jakiej polisy ma wypłacić pieniądze. Braki w którymkolwiek z tych obszarów oznaczają telefon z towarzystwa i stracone tygodnie.

ElementSzczegółyDlaczego to istotne
Data, godzina i miejsce Dokładny adres lub kilometr drogi Bez tego nie da się powiązać zgłoszenia ze zdarzeniem
Dane sprawcy Imię, nazwisko, adres, PESEL, seria i numer prawa jazdy Pozwala zidentyfikować kierowcę, gdy właściciel pojazdu to ktoś inny
Dane poszkodowanego Imię, nazwisko, adres, telefon Towarzystwo kontaktuje się w sprawie oględzin
Dane obu pojazdów Marka, model, numer rejestracyjny Identyfikacja przedmiotu szkody
Polisa OC sprawcy Nazwa towarzystwa i numer polisy Kluczowe. Bez tego szukasz ubezpieczyciela na własną rękę
Opis zdarzenia Kto, gdzie i w jaki sposób doprowadził do zderzenia Podstawa ustalenia odpowiedzialności
Opis uszkodzeń Wymienione części, które ucierpiały Zabezpiecza przed zarzutem, że szkoda powstała gdzie indziej
Przyznanie się do winy Zdanie wprost: kolizja nastąpiła z mojej winy Serce całego dokumentu
Podpisy obu kierowców Czytelne, wraz z datą Niepodpisane oświadczenie nie ma wartości dowodowej

Jeśli zdarzenie widział ktoś postronny, dopisz jego imię, nazwisko i numer telefonu. Przy rozbieżnych wersjach świadek bywa jedynym argumentem, który przechyla szalę.

Kiedy oświadczenie nie wystarczy

Są sytuacje, w których spisanie oświadczenia i rozjechanie się w swoje strony to błąd. Wezwij policję, gdy:

  • ktokolwiek został ranny, nawet jeśli twierdzi, że nic mu nie jest. To już nie kolizja, tylko wypadek, a oddalenie się z miejsca zdarzenia bez wezwania służb wypełnia znamiona przestępstwa;
  • sprawca nie przyznaje się do winy albo relacje kierowców są rozbieżne;
  • podejrzewasz, że drugi kierowca jest nietrzeźwy lub pod wpływem środków odurzających;
  • uszkodzona została infrastruktura: bariera, latarnia, znak drogowy, ogrodzenie;
  • sprawca nie ma dokumentów albo nie potrafi wskazać swojego ubezpieczyciela;
  • w zdarzeniu bierze udział pojazd na zagranicznych numerach. Notatka policyjna znacznie upraszcza późniejszą likwidację.

Mandat przyjęty przez sprawcę nie jest tym samym co oświadczenie. Notatka policyjna wskazuje winnego, ale nie zawiera numeru polisy ani opisu uszkodzeń. Poproś funkcjonariusza o dane sprawcy i jego ubezpieczyciela, albo spisz je samodzielnie.

Błędy, które kosztują odszkodowanie

Brak numeru polisy sprawcy

Najczęstsza luka. Bez niej musisz sam ustalać, gdzie sprawca był ubezpieczony. Da się to zrobić w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego po numerze rejestracyjnym, ale to dodatkowe dni zwłoki. Lepiej sfotografować polisę na miejscu.

Ogólnikowy opis zdarzenia

Zapis w stylu „uderzyłem w samochód" nic nie wyjaśnia. Napisz konkretnie: „cofając z miejsca parkingowego uderzyłem w prawy przedni błotnik stojącego pojazdu". Ubezpieczyciel weryfikuje, czy uszkodzenia odpowiadają opisanemu przebiegowi zdarzenia.

Pominięcie części uszkodzeń

Wymień wszystko, co widzisz, i dopisz formułę o możliwych uszkodzeniach ukrytych. Wgnieciony zderzak często oznacza uszkodzony wzmocnienie albo czujniki pod spodem, co wychodzi dopiero w warsztacie.

Podpisanie oświadczenia, gdy nie masz pewności co do winy

Jeżeli nie jesteś przekonany, kto zawinił, nie podpisuj oświadczenia o przyznaniu się. Wezwij policję i pozwól ustalić okoliczności funkcjonariuszom. Podpis złożony „dla świętego spokoju" bywa później nie do odkręcenia.

Przestawienie pojazdów przed zrobieniem zdjęć

Przy kolizji bez rannych przepisy nakazują usunąć pojazdy z drogi, jeśli tarasują ruch. Zanim to zrobisz, poświęć trzydzieści sekund na zdjęcia ustawienia aut. To materiał, którego nie da się odtworzyć.

Co zrobić po spisaniu oświadczenia

  1. Zrób dokumentację zdjęciową. Ustawienie pojazdów, uszkodzenia z bliska i z odległości, tablice rejestracyjne, otoczenie i oznakowanie drogi.
  2. Sprawdź ważność OC sprawcy w bazie UFG po numerze rejestracyjnym. Zajmuje to chwilę i od razu wiesz, czy polisa działa.
  3. Zgłoś szkodę ubezpieczycielowi sprawcy, nie swojemu. Naprawa idzie z OC osoby, która spowodowała kolizję.
  4. Zachowaj oryginał oświadczenia. Do towarzystwa wysyłaj skan lub zdjęcie.
  5. Nie naprawiaj auta przed oględzinami, chyba że rzeczoznawca wyraźnie na to zezwoli.

Masz spisane oświadczenie i nie wiesz, co dalej? Prowadzimy klientów przez zgłoszenie szkody z OC sprawcy, także wtedy, gdy polisa była kupiona gdzie indziej. Zadzwoń: 665 246 487.

Pytania i odpowiedzi

Nie. Przepisy nie narzucają żadnego wzoru. Ważna jest treść, a nie formularz. Oświadczenie spisane długopisem na kartce z zeszytu jest tak samo skuteczne jak wydrukowany druk, o ile zawiera dane obu kierowców, dane pojazdów, opis zdarzenia i wyraźne przyznanie się do winy.

Gotowy druk ma jedną przewagę: pod stresem po stłuczce łatwo zapomnieć o numerze polisy albo serii prawa jazdy. Formularz z rubrykami pilnuje tego za Ciebie.

Policję wzywamy obowiązkowo, gdy ktokolwiek został ranny. Wtedy nie mówimy już o kolizji, tylko o wypadku, a odjazd z miejsca zdarzenia bez powiadomienia służb jest przestępstwem.

Poza tym policja jest potrzebna, gdy sprawca nie chce przyznać się do winy lub wersje kierowców się rozchodzą, gdy zachodzi podejrzenie, że kierowca jest po alkoholu lub środkach odurzających, gdy uszkodzona została infrastruktura drogowa (bariera, latarnia, znak), gdy sprawca nie ma dokumentów albo ważnego OC, oraz gdy uczestnikiem jest pojazd na zagranicznych numerach.

Podpisane oświadczenie nie przepada. Ubezpieczyciel je uwzględni, ale przy sprzecznych wersjach zacznie prowadzić własne postępowanie wyjaśniające i sięgnie po dodatkowe dowody.

Dlatego zawsze warto mieć coś więcej niż sam papier: zdjęcia ustawienia pojazdów przed ich przestawieniem, zdjęcia uszkodzeń z bliska i z dystansu, oraz numer telefonu do świadka. Świadek bywa rozstrzygający.

Roszczenie z OC sprawcy przedawnia się co do zasady po 3 latach od dnia, w którym dowiedziałeś się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Jeśli szkoda wynikła z przestępstwa, termin wydłuża się do 20 lat.

To nie znaczy, że warto zwlekać. Im później zgłosisz szkodę, tym trudniej udowodnić związek uszkodzeń z tym konkretnym zdarzeniem. W praktyce zgłaszamy sprawę w ciągu kilku dni.

Zasada z art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: 30 dni od dnia zgłoszenia szkody.

Jeśli w tym czasie nie da się wyjaśnić okoliczności, ubezpieczyciel ma 14 dni od momentu, w którym wyjaśnienie stało się możliwe, ale nieprzekraczalny limit to 90 dni od zgłoszenia. Przekroczenie 90 dni jest dopuszczalne wyłącznie wtedy, gdy trwa postępowanie karne lub cywilne, od którego zależy ustalenie odpowiedzialności.

Szkodę pokrywa Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Zgłoszenie składa się za pośrednictwem dowolnego zakładu ubezpieczeń, który prowadzi ubezpieczenia obowiązkowe. Fundusz następnie dochodzi zwrotu wypłaconej kwoty od sprawcy.

Ważność polisy sprawcy sprawdzisz od ręki w bazie UFG, wpisując numer rejestracyjny pojazdu. Zrób to jeszcze na miejscu zdarzenia.

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej. Ogólne warunki ubezpieczenia różnią się między towarzystwami, a każda sprawa ma własne okoliczności. Jeśli coś budzi Twoje wątpliwości, zadzwoń pod numer 665 246 487, sprawdzimy dokumenty razem.