Transport to branża, w której polisa bywa warunkiem otrzymania zlecenia, a nie tylko zabezpieczeniem na wypadek szkody. Zleceniodawcy sprawdzają zakres OCP przed powierzeniem ładunku i potrafią odrzucić przewoźnika z powodu jednego wyłączenia w warunkach.

OCP przewoźnika

OCP pokrywa odpowiedzialność przewoźnika za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki oraz za opóźnienie w dostawie. Podstawą odpowiedzialności jest Prawo przewozowe w przewozach krajowych oraz Konwencja CMR w międzynarodowych.

Przy zawieraniu polisy zwróć uwagę na cztery rzeczy, bo to one decydują o tym, czy ochrona zadziała:

  • Zakres terytorialny. Polska, Unia Europejska czy szerzej. Wyjazd poza obszar polisy oznacza brak ochrony.
  • Katalog wyłączonych towarów. Elektronika, alkohol, wyroby tytoniowe i leki bywają wyłączone standardowo albo wymagają dopłaty.
  • Wymogi postojowe. Zapis o parkingach strzeżonych jest najczęstszą przyczyną odmowy wypłaty przy kradzieży.
  • Suma gwarancyjna na zdarzenie i to, czy odnawia się po szkodzie.

Cargo i OCS spedytora

Cargo ubezpiecza sam ładunek, niezależnie od tego, po czyjej stronie leży wina. Działa również przy zdarzeniach losowych, za które przewoźnik nie odpowiada. Zawiera je zwykle właściciel towaru, ale przy droższych ładunkach bywa wymagane od przewoźnika.

OCS to odpowiednik OCP dla spedytora, czyli podmiotu organizującego przewóz, a nie wykonującego go własnym taborem. Jeżeli prowadzisz jednocześnie przewozy i spedycję, potrzebujesz obu polis. Sama OCP nie obejmie szkód powstałych przy czynnościach spedycyjnych.

Limity odpowiedzialności

W przewozach objętych Konwencją CMR odpowiedzialność przewoźnika jest ograniczona do 8,33 SDR za kilogram brakującej wagi brutto. To ograniczenie ustawowe, nie zapis konkretnej polisy.

Konsekwencja jest praktyczna: przy ładunku lekkim i drogim limit potrafi być wielokrotnie niższy od wartości towaru. Paleta elektroniki warta sto tysięcy złotych, ważąca kilkaset kilogramów, mieści się w limicie na poziomie ułamka tej kwoty. Różnicę pokrywa dopiero Cargo.

Przed przyjęciem zlecenia na towar o wysokiej wartości jednostkowej sprawdź, czy Twoja suma gwarancyjna i limity CMR pokrywają realną wartość ładunku. Rozbieżność między jednym a drugim jest w tej branży najczęstszym źródłem sporów.

Ubezpieczenia flot

Przy kilku pojazdach opłaca się przejść na polisę flotową: jedna umowa, jedna data odnowienia i zwykle korzystniejsza składka niż przy osobnych polisach. Do tego dochodzi ubezpieczenie mienia w bazie transportowej oraz OC działalności gospodarczej, o którym więcej na stronie ubezpieczenie firmy.

Prowadzisz firmę transportową i chcesz sprawdzić, czy Twoja obecna polisa nie ma luk? Zadzwoń pod 665 246 487 albo wpadnij do biura przy ul. Żeromskiego 69 w Kietrzu. Kalkulację przygotowujemy bez zobowiązań.

Pytania i odpowiedzi

Nie w rozumieniu ustawy, jak OC komunikacyjne. W praktyce jest jednak nie do obejścia, bo zleceniodawcy i giełdy transportowe wymagają polisy OCP przed powierzeniem ładunku. Bez niej trudno mówić o zdobywaniu zleceń.

Nie należy mylić OCP z zabezpieczeniem finansowym wymaganym przy licencji na przewóz rzeczy. To dwie różne rzeczy i jedna nie zastępuje drugiej.

OCP chroni przewoźnika: pokrywa jego odpowiedzialność za szkody w powierzonym ładunku, ale tylko w granicach, w jakich prawo tę odpowiedzialność przewiduje.

Cargo chroni sam ładunek i działa niezależnie od tego, kto zawinił. Ubezpiecza go zwykle właściciel towaru. Przy przewozach o wysokiej wartości obie polisy się uzupełniają, a nie wykluczają.

W przewozach objętych Konwencją CMR odpowiedzialność przewoźnika jest ograniczona do 8,33 SDR za kilogram brakującej wagi brutto. SDR to jednostka rozliczeniowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, której kurs zmienia się codziennie.

Przy towarach lekkich i drogich, takich jak elektronika czy leki, ten limit bywa dużo niższy niż rzeczywista wartość ładunku. Różnicę pokrywa dopiero ubezpieczenie Cargo.

Postój w miejscu nieodpowiadającym wymogom polisy, czyli poza parkingiem strzeżonym, gdy umowa go wymaga. To najczęstsza przyczyna odmowy przy kradzieżach ładunku.

Poza tym: przewóz towarów wyłączonych w ogólnych warunkach (papierosy, alkohol, elektronika, żywe zwierzęta), rażące niedbalstwo kierowcy, brak wymaganych uprawnień oraz przekroczenie dopuszczalnego czasu pracy. Warto przeczytać listę wyłączeń przed podpisaniem umowy, a nie po szkodzie.

Zwykle tak, przy kilku pojazdach i jednym właścicielu. Poza ceną liczy się wygoda: jedna data odnowienia dla wszystkich aut zamiast pilnowania kilkunastu terminów w roku.

Przy flotach istotna jest też szkodowość liczona łącznie. Jeden kierowca generujący szkody podnosi składkę dla całej floty, więc opłaca się prowadzić ewidencję zdarzeń.